rozwód wrocław rozwód wrocław

Klienci są zadowoleni z naszych usług.
To tylko kilka przykładów z praktyki.

ROZWÓD A DOBRO MAŁOLETNIEGO DZIECKA

Rozpad związku to niewątpliwie jedna z najbardziej traumatycznych sytuacji. Tym bardziej, jeśli w małżeństwie pojawia się długo wyczekiwane, ukochane maleństwo. Co zrobić, żeby rozwód był najmniej bolesny dla dziecka? I czy w ogóle może taki być?

Jakiś czas temu zgłosiła się do nas młoda kobieta. Wydawałoby się – spełniona. Trzy miesiące wcześniej urodziła pierwsze dziecko, jeszcze do niedawna żyła w cudownym małżeństwie i wspominała ślub jak z bajki. Do czasu. Okazało się, że po urodzeniu maleństwa musi jeszcze szybciej dorosnąć do roli samotnej, samodzielnej mamy, bo mąż nie sprostał zadaniu.

Kobieta poprosiła nas o poprowadzenie sprawy rozwodowej. Po ślubie ich małżeństwo przestało się układać, a wspólne plany zastąpiły roszczenia, pretensje i rozgoryczenie. Złe zachowanie męża, brak zaangażowania i empatii, zarówno w czasie ciąży, jak i przed, przelało czarę goryczy.

Mąż argumentował złe stosunki między małżonkami nasilającą się depresją. Nie angażował się jednak w codzienne, przyziemne sprawy (zakupy, gotowanie, sprzątanie), nie dokładał się do rachunków (choć było to własnościowe mieszkanie powódki) czy utrzymania domu (naprawy, remonty). To powódka ponosiła wszelkie koszty związane z utrzymaniem gospodarstwa domowego.

Finansowe wsparcie to ważny, ale nie najważniejszy filar, na którym opiera się małżeństwo. Liczy sie także zaufanie, przyjaźń i zaangażowanie. Najdotkliwsza różnica między małżonkami ujawiniła się podczas choroby i hospitalizacji powódki. O ile niski wkład w mieszkanie mąż tłumaczył niskimi zarobkami, o tyle nie umiał zmierzyć się z zarzutami o brak wsparcia i pomocy podczas choroby i ciąży powódki.

W imieniu powódki wnieśliśmy pozew o rozwód bez orzekania o winie. Wnioskowaliśmy o powierzenie powódce władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Sądziliśmy o wysokie alimenty na utrzymanie dziecka oraz o orzeczenie eksmisji męża. Pozwany nie chcąc zgodzić się na zaproponowane warunki, zasłaniał się dobrem małoletniego dziecka.

Jednym z głównych zadań, z jakimi musiała zmierzyć się nasza kancelaria była negatywna przesłanka orzeczenia rozwodu, czyli dobro wspólnego, kilkumiesięcznego dziecka. Ale to silny konflikt między rodzicami i brak woli porozumienia oraz chęci zmiany (głównie ze strony pozwanego) dawały nam pewność i słuszność w sprawie. Po licznych mediacjach i przesłuchaniach, sąd powszechny rozwiązał związek małżeński poprzez rozwód bez orzekania o winie. Powódka otrzymała pełnię praw rodzicielskich, zasądzone alimenty były satysfakcjonujące i wystarczające na utrzymanie dziecka (choć niższe niż wnioskowaliśmy). Ustalono także częstotliwość spotkań między pozwanym a dzieckiem.

ZDRADA EMOCJONALNA EFEKTEM ROZPADU MAŁŻEŃSTWA

30-letni mężczyzna otrzymał pozew rozwodowy. Żona żądała uznania go winnym rozpadu małżeństwa, ponieważ nie chciał dziecka (czy też nie starał się o nie) i zbyt dużo czasu poświęcał pracy. Głównym zarzutem było jednak posądzenie go o rzekomą zdradę małżeńską z koleżanką z pracy. Powódka przekonana o swojej słuszności zażądała podziału majątku w stosunku 70% do 30% na swoją korzyść.

On czuł się winny rozpadu swojego małżeństwa. Faktycznie, nie był gotowy na dziecko, a dodatkowo ogromna presja żony mocno go przerosła. To z kolei skutkowało brakiem porozumienia między małżonkami, spadkiem zainteresowania chęcią współżycia i ochłodzeniem ich relacji. Pozwany nie umiał sobie poradzić z zaistniałą sytuacją, stanowczo także zaprzeczał rzekomej zdradzie małżeńskiej. Co prawda, podczas pogłębiającego się kryzysu w małżeństwie zaprzyjaźnił się z koleżanką z pracy, która wspierała go w trudnych chwilach, jednak według pozwanego nie doszło do zdrady. Podczas rozmów z klientem okazało się, że konflikt w małżeństwie zaogniała także sytuacja zawodowa pozwanego. Zmiana pracy oraz chęć spędzania czasu z żoną nie pomogły zażegnać kryzysu. Żona z uwagi na swoje hobby i zainteresowania często wracała późno do domu – małżonkowie żyli obok siebie jak obcy.

W związku z tym, linia obrony zmierzała do wykazania obopólnej winy małżonków. Doszło do przed procesowego spotkania pełnomocników obu stron. Pierwsze spotkanie nie doprowadziło do ugody – powódka przekonana o zdradzie, nie chciała rezygnować z orzekania o winie męża. Drugie spotkanie zakończyło się porozumieniem– ustalono, że nastąpi rozwód bez orzekania o winie, a podział majątku w stosunku 55% do 45% na korzyść powódki. Strony przystały na te ustalenia.

ALKOHOLIZM, ZNĘCANIE SIĘ NAD ŻONĄ, ZANIEDBYWANIE POTRZEB RODZINY

Są sytuacje, w których brak odpowiedniej wiedzy czy fachowego, merytorycznego wsparcia może prowadzić do złych, często nieodwracalnych decyzji życiowych. Sytuacja, w jakiej znalazła się matka 6-letniego dziecka mogłaby być doskonałym na to przykładem.

Kobieta otrzymała pozew o rozwód bez orzekania o winie. Powód argumentował wniesiony pozew brakiem porozumienia i niezgodności w małżeństwie wynikającym m. in. z różnic charakterów. Pozwana początkowo była gotowa przystać na żądania męża. Po rozmowie z klientką okazało się, że mąż nadużywał alkoholu (leczył się odwykowo), awanturował się, znikał z domu, nie interesował się losem syna. Zdarzało mu się także kilkukrotnie uderzyć pozwaną. Zarobione pieniądze zamiast przeznaczać na zaspokajanie potrzeb rodziny, w całości wydawał na własne potrzeby. Ponadto, był karany za jazdę pod wpływem alkoholu. Informacja o romansie męża zaważyła na decyzji żony, która postanowiła walczyć o swoje prawa.

Przedstawiliśmy klientce argumenty przemawiające za żądaniem rozwodu z orzeczeniem winy męża. Profesjonalnie i rzetelnie przygotowana odpowiedź na pozew rozwodowy została złożona w sądzie. Już na pierwszej rozprawie małżonek odstąpił od swoich roszczeń i zgodził się na rozwód z orzeczeniem jego winy. Na wniosek pozwanej sąd pozbawił go praw rodzicielskich.

ROZWÓD NA ODLEGŁOŚĆ

35-letnia kobieta mieszkająca w Filadelfii w Stanach Zjednoczonych przysłała nam maila z pytaniem o poprowadzenie jej sprawy rozwodowej. Z mężem poznali się w 1998 roku. 4 lata później J. K. wyjechała za granicę. Mimo odległości, strony pozostawały w kontakcie. W 2002 roku zawarli związek małżeński. Zaraz po ślubie J. K. wyjechała do Stanów Zjednoczonych, aby tam rozpocząć procedury imigracyjne związane ze sprowadzeniem męża. W tym czasie małżonkowie utrzymywali kontakt telefoniczny oraz przez Internet.

W 2003 roku J. K. chcąc zapobiec pogłębiającemu się kryzysowi w związku przyleciała do Polski. Pomimo wszelkich starań małżonkowie nie potrafili być już razem. J. K. po miesiącu wróciła do Stanów Zjednoczonych. Kontakt małżonków się urwał. W 2004 roku J. K. wycofała aplikacje proceduralne związane ze sprowadzeniem męża do Stanów Zjednoczonych.

Największym problemem, z jakim zmierzyła się nasza kancelaria było zamierzenie poprowadzenia postępowania rozwodowego w ten sposób, aby powódka nie musiała pojawiać się na rozprawach w Polsce. W trakcie prowadzenia sprawy okazało się także, że małżonek J.K. mieszkał na stałe w Hiszpanii. Ich ostatnim wspólnym miejscem zamieszkania był okręg wrocławskiego sądu okręgowego, jednakże sąd uznał, że ze względu na aktualne miejsce zamieszkania małżonków, nie jest właściwą instancją do orzekania w sprawie. Dzięki mocnym argumentom, które przedstawiła nasza kancelaria ostateczna decyzja sądu okazała się satysfakcjonująca dla obu stron. Orzeczenie rozwodu nastąpiło przez wrocławski sąd okręgowy. Ponadto, powódka nie musiała pojawiać się na żadnej z rozpraw i co ważne – uniknęła przesłuchania przed konsulem RP w Stanach Zjednoczonych.

WINA W ROZKŁADZIE POŻYCIA A PODZIAŁ MAJĄTKU WSPÓLNEGO MAŁŻONKÓW

Do mojej kancelarii zgłosił się mężczyzna z okolic Wrocławia, który chciał zakończyć swoje małżeństwo.

Z informacji uzyskanych w trakcie spotkania ustaliliśmy, że początkowo jego związek małżeński układał się bardzo pomyślnie, jednak po upływie paru lat na jaw zaczęły wychodzić różnice światopoglądowe, które stanowiły poważną przeszkodę w funkcjonowaniu stron. Małżonka zaabsorbowana była karierą zawodową i religią. Większość czasu spędzała albo w pracy albo w kościele. Nic więc dziwnego, że mąż czuł się zepchnięty na drugi plan. Strony żyły jak obcy sobie ludzie, nie mieli także dzieci. Ponieważ sytuacja nie rokowała na poprawę, powód wyprowadził się ze wspólnego domu i wynajął sobie mieszkanie. Ponieważ był zdecydowany na jak najszybsze zakończenie sprawy, przygotowaliśmy i złożyliśmy we wrocławskim sądzie pozew o rozwód bez orzekania o winie.

Pozwana przybrała jednak agresywną postawę, wnosząc w odpowiedzi na pozew o rozwiązanie małżeństwa z winy powoda oraz przyznanie jej wysokich alimentów. Argumentowała swoje stanowisko podejrzewaną zdradą małżeńską, alkoholizmem męża oraz brakiem akceptacji ze strony rodziców małżonka, co w jej ocenie przyczyniło się do trwałego i zupełnego rozkładu pożycia.

Jednak nie był to koniec natarczywych działań pozwanej, która złośliwe wymieniła zamki w drzwiach wejściowych i uniemożliwiała mężowi zabranie rzeczy osobistych z domu, a w dodatku w razie wejścia przez małżonka do domu z pomocą ślusarza groziła zawiadomieniem prokuratury. Dodatkowo pełnomocnik pozwanej prowadził nieczystą batalię w sądzie, prowadząc proces w sposób nieelegancki i celowo opóźniając zakończenie sprawy, wysuwając jednocześnie żądanie dokonania podziału majątku wspólnego z rażącym pokrzywdzeniem naszego klienta. W istocie był to szantaż, w wyniku którego żona chciała uzyskać od męża 70% wartości majątku wspólnego w zamian za zgodę na rozwód bez orzekania o winie.

Ponieważ dowody zdrady i alkoholizmu powoda, którymi dysponowała pozwana były w naszej ocenie słabe, doradziliśmy klientowi zmianę stanowiska i żądanie rozwodu z wyłącznej winy żony, odpierając zarzuty strony przeciwnej. Klient nam zaufał i takie stanowisko zostało przedstawione na rozprawie. W takim stanie faktycznym, strony musiały jednak nastawić się na długotrwały i psychicznie obciążający proces.

Ponieważ sprawa w swej istocie rozbijała się o podział majątku, w trakcie rozprawy dwukrotnie zarządzano przerwę, aby strony mogły się porozumieć. Ostatecznie adwokatom stron udało się wypracować porozumienie co do podziału majątku, który miał nastąpić po rozprawie. Warunkiem była zgoda pozwanej na rozwód bez orzekania o winie. Tak też się stało. Jeszcze tego samego dnia sąd wydał wyrok i rozwiązał małżeństwo stron przez rozwód bez orzekania o winie. To był duży sukces, który na starcie dawał przewagę nad przeciwnikiem.

Po rozprawie nasz klient wywiązał się z wcześniejszych ustnych ustaleń i zaproponował pozwanej termin spotkania u notariusza w celu dokonania podziału majątku. Pozwana wraz ze swoim pełnomocnikiem z niewiadomych przyczyn nie dotrzymała jednak warunków porozumienia, złożyła wniosek o uzasadnienie wyroku i następnie wniosła apelację od tego wyroku, domagając się rozwodu z wyłącznej winy męża. Z powodu braków formalnych sąd odrzucił apelację pozwanej, a wydany wyrok Sądu I instancji się uprawomocnił.

Dzięki profesjonalnemu wsparciu powodowi udało się osiągnąć zamierzony cel i rozwiązać małżeństwo bez orzekania o winie. W efekcie nieustępliwości i konsekwentnemu doradztwu naszych prawników nie zgodził się na krzywdzące dla niego warunki podziału majątku i nie ugiął się pod ciężarem fałszywych oskarżeń ze strony małżonki. Ostatecznie rozwiódł się z żoną na swoich warunkach, co uniemożliwi jej w przyszłości wysuwanie jakichkolwiek roszczeń o alimenty.

SPRAWA MŁODEGO OJCA, KTÓREMU SĄD POWIERZYŁ WYKONYWANIE WŁADZY RODZICIELSKIEJ NAD DZIECKIEM

Sąd rodzinny nie musi stanowić miejsca, w którym ojcowie z założenia stoją na przegranej pozycji, co potwierdza przykład sprawy, którą zajmowała się nasza kancelaria.Do mojej kancelarii zgłosił się mężczyzna z okolic Wrocławia, który chciał zakończyć swoje małżeństwo.

W trakcie sprawy rozwodowej bardzo ważną kwestią dla każdego małżonka są ustalenia dotyczące ich wspólnych dzieci. Nie wątpliwie dla każdego kochającego rodzica najważniejsze w tym przypadku jest zredukowanie do niezbędnego minimum konsekwencji, które niesie ze sobą rozwód oraz związane z nim zmiany w życiu każdego dziecka. Jednak rozwodzący się małżonkowie podczas sprawy rozwodowej bardzo często o tym zapominają.

Dość powszechnym zjawiskiem jest występujący w społeczeństwie obraz matki, która jest jedynym i słusznym gwarantem dobra dziecka. Najczęściej przy okazji spraw rozwodowych sądy powierzają wykonywanie władzy rodzicielskiej matce, tym samym ograniczając zakres uprawnień ojca. Często takie rozstrzygnięcia są krzywdzące dla ojców, którzy pełnią w życiu dziecka rolę rodzica pierwszoplanowego.

Ojciec pięcioletniego chłopca z okolic Zgorzelca, zlecił nam prowadzenie sprawy rozwodowej z powództwa żony. W czasie pierwszego spotkania zdecydował, że oprócz ustalenia wyłącznej winy małżonki najważniejszą kwestią było ustalenie miejsca zamieszkania jego małoletniego syna przy ojcu, jednocześnie ograniczając władzę rodzicielską matki. Alimenty stanowiły dla niego sprawę drugorzędną – sam był w stanie podołać kwestiom utrzymania synka, a w razie potrzeby miał zapewnioną pomoc rodziny.

W trakcie rozmowy opowiadał, że pobrali się z żoną z miłości, a nie z jakiegokolwiek przymusu. Pozwany znał powódkę od długiego czasu, dlatego też uznał, że ich cele i plany na przyszłość są zbieżne. Jednak już po ślubie i przeprowadzce do rodziców pozwanego, ciężar utrzymywania porządku, przygotowywania posiłków i opieki nad małoletnim synem stron spadł w znacznej części na matkę pozwanego pomimo tego, że jego żona nie pracowała. Pozwany mógł przejmować te obowiązki dopiero po powrocie z pracy. Sytuacja, w której żona nie pracowała, a przy tym nie zajmowała się małoletnim synem i domem, stała się przyczyną konfliktów między stronami. W czasie rozmowy klient argumentował, że żona całe dnie spędzała przy komputerze lub telefonie, nie pracowała, nie spełniała żadnych innych obowiązków domowych. Efektem przesiadywania na serwisach społecznościowych była zdrada z mężczyzną poznanym na Facebooku, któremu wcześniej wysyłała swoje nagie fotografie, co wyszło na jaw zupełnie przypadkowo.

Najważniejszą kwestią, którą należy rozważyć w sprawach o rozwód z orzekaniem o winie oraz przy rozstrzyganiu kwestii władzy rodzicielskiej są dowody. To na stronie ciąży obowiązek wykazania faktów, na które się powołuje. W tej konkretnej sprawie analizowaliśmy materiał dowodowy pod kątem zdrady oraz możliwości przejęcia przez ojca pieczy i władzy rodzicielskiej nad dzieckiem. Materiał dowodowy, którym dysponował Klient był bardzo mocny.

Przygotowaliśmy obszerną odpowiedź na pozew, domagają się w niej orzeczenia rozwodu z winy powódki, powierzenia władzy rodzicielskiej ojcu i ustaleniu miejsca zamieszkania dziecka przy ojcu, zasądzenia alimentów dla dziecka. Ponieważ o alimentach sąd musi orzec zawsze w sprawie rozwodowej, a klientowi nie zależało na kwestiach finansowych, żądaliśmy alimentów na bardzo wyważonym poziomie, tak aby nie generować kolejnych kwestii spornych. Dodatkowo, na czas trwania procesu zabezpieczyliśmy interesy klienta poprzez ustalenie miejsca zamieszkania syna z nim.

Klient miał uzasadnione obawy przed powierzeniem matce bieżącej opieki nad synem. Naszym zadaniem było przekonanie sądu, że te obawy są zasadne, a powierzenie matce opieki nad chłopcem zagraża jego dobru. Mocnym argumentem w tej materii okazał się fakt, że matka chłopca miała skłonności do alkoholu i narkotyków.

Sąd w całości zaakceptował nasze stanowisko, co znalazło wyraz w wydanym postanowieniu o zabezpieczeniu. W tym miejscu należy podkreślić, że matka wraz ze swoim prawnikiem wnosili o ograniczenie wykonywania władzy rodzicielskiej ojcu, ustalenie miejsca stałego pobytu dziecka przy matce oraz obciążenie obowiązkiem alimentacyjnym ojca.

Dla skuteczności realizowanych działań niezbędne było sporządzenie kolejnych pism procesowych, niepodważalnej argumentacji oraz przeprowadzenie znacznej ilości dowodów. Podczas postępowania dowodowego bazowaliśmy między innymi na dokumentach urzędowych, prywatnych, medycznych, zdjęciach oraz przesłuchania świadków i stron.

W toku procesu strona przeciwna wraz ze swoim prawnikiem wdrożyli kolejne działania, których celem było zdyskredytowanie naszego Klienta, zarzucając mu zażywanie środków psychoaktywnych. Następnie przeciwnicy złożyli wniosek o sporządzenie oceny przez Opiniodawczy Ośrodek Sądowych Specjalistów aby wskazać, że strony w równym stopniu dają podobne możliwości wychowawcze dla małoletniego dziecka.

Celem naszej pracy jest sprostanie oczekiwaniom Klienta przy jednoczesnym zabezpieczeniu wszystkich istotnych kwestii w sprawach rozwodowych, którymi się zajmujemy. Podczas prowadzenia tej sprawy mieliśmy cały czas na uwadze fakt, że w zaistniałych okolicznościach jedynym gwarantem dobra dziecka jest ojciec. W związku z tym jedynym możliwym rozstrzygnięciem sądu przy tak prowadzonym procesie było ustalenie miejsca zamieszkania małoletniego przy ojcu, obciążenie matki obowiązkiem alimentacyjnym oraz ustalenie jej kontaktów w zakresie niezbędnym do podtrzymywania relacji rodzica z dzieckiem.

Jest to kolejna sprawa prowadzona przez adwokata Jerzego Chojkę, w której sąd zdecydował powierzyć rolę rodzica pierwszoplanowego ojcu.